poniedziałek, 16 grudnia 2013

Programista zamawia

Ostatnio zostałam obsobaczona, że w animacji o skrypcie główna postać pozostała w cieniu.

No to nadrabiam - na Waszą odpowiedzialność!



Tym razem to nie moja zwyrodniała wyobraźnia podsunęła taki obraz, wizja była wspólna. 

A w ogóle to żal mi dupę ściska niesamowity, że nie mam czasu rysować. Znajomi szkolą łapę, a ja zazdroszczę  póki co, że nie mam kiedy do tego usiąść i narysować czegoś, od czego społeczeństwu skarpetki z nóg pospadają...! :P A raczej podszkolić się.

poniedziałek, 9 grudnia 2013

Nie umiecie czytać maili

Czyli ciąg dalszy serii "Ekant zstępuje do DTPu". Żart odrobinę być może wewnętrzny.
Będzie to seria długa i częsta, gdyż bo ponieważ całe tsunami materiału zalewa każdego dnia mój notatnik z pomysłami.




Nie wiem, jak on z nami wytrzymuje, ale idzie mu to dość niesamowicie :D

Ostatnio też miałam lekcję z fotoszopa, kilka mega użytecznych rzeczy mi objawiono, więc jutro tudzież pojutrze będę się dzielić, a co.

Tymczasem idę całkiem nie po babsku rozładować zmęczenie, rąbiąc wrogów w Heroesach :]
Dzięki Ci, Stwórco, za tę grę.

poniedziałek, 2 grudnia 2013

Skrypt zstąpił z niebios...

... a raczej został napisany i ofiarowany w darze, by pdf-y generowały się szybciej. I generują się szybciej, zatem istnieje szansa, że dedlajnu dotrzymamy.

Dla biednych dtp-owych pawianów objawienie tego skryptu wyglądało mniej więcej tak:



video

 
TO MA DŹWIĘK tym razem!

Filmik uczyniony na prędkości, po drodze zaliczone dwie niczym nieuzasadnione irytacje, jedna skrucha i niewielki opór w stosowaniu masek i kształtów.
Muszę się jakoś przemóc, bo na razie niechęć do tych dwóch bucha ze mnie niczym żar z bardzo nieżyczliwego pieca.

Padam na pysk, prawy nadgarstek mi obumarł, zatem zarządzam przerwę, dopóki nie zmartwychwstanie.


pees. Swoją drogą nie wiem, co u mnie ostatnio tak biblijnie - albo ekant zstępuje, albo nadgarstek zmartwychwstaje...